„Kwartalnik Filmowy” dwa razy o książkach z serii „Niemcy – Media – Kultura”

Wydarzenia

 

W numerze 104 (2018) „Kwartalnika Filmowego” Mariusz Guzek i Piotr Zwierzchowski opublikowali obszerną recenzję książki Kintop. Antologia wczesnego kina (red. Andrzej Dębski i Martin Loiperdinger), zatytułowaną Więcej niż antologia, zaś Magdalena Kempna-Pieniążek zamieściła recenzję innej książki, wydanej także w serii „Niemcy – Media – Kultura” – opracowania Andrzeja Gwoździa Zaklinanie rzeczywistości. Filmy niemieckie i ich historie 1933–1949. Ta recenzja nosi tytuł Ideologie (i) przyjemności. Prezentujemy fragmenty obu tekstów.

 

 

Mariusz Guzek i Piotr Zwierzchowski, Więcej niż antologia (fragment):

 

Samej antologii nie należy traktować jako próby ustanowienia nowego kanonu historycznofilmowego, chociaż bez wątpienia jednym z jej zadań jest naruszenie dotychczasowego, który w polskiej historii filmu, niezależnie od wielu wartościowych inicjatyw, ciągle ma – jak się wydaje – silną pozycję.

Przykładem zmagań z utrwalanymi przez lata, natomiast nigdy nieweryfikowanymi dogmatami jest jeden z najważniejszych i najciekawszych tekstów antologii, autorstwa jednego z jego redaktorów, „Przyjazd pociągu”(...) Louisa Lumière’a. Mit założycielski nowego medium, w którym Martin Loiperdinger sięga do filmu kanonicznego dla historii kina – filmu, od którego „rozpoczyna się wszystko” – nie tylko przekonywająco dekonstruuje powielane od lat 50. przekonanie o panice widowni pierwszego pokazu w Grand Café na widok lokomotywy wjeżdżającej na stację La Ciotat, ale też przeprowadzając drobiazgowe śledztwo w sprawie diegetycznych i pozadiegetycznych znaczeń najsłynniejszego filmu XIX w. (...)

 

Powinna ona [lektura KINtopu. Antologii wczesnego kina] sprawić radość nie tylko ciągle jeszcze wąskiej grupie profesjonalistów, na co dzień zajmującej się badaniami nad wczesnym kinem. Dla nich jednak jest szczególnie istotna. Trzydzieści tekstów, obejmujących mniej lub bardziej rozległą problematykę, zaprasza do odkrywania filmów, postaci, wydarzeń, sposobów refleksji nad przeszłością, ale przecież także teraźniejszością kina (choćby przez namysł nad współczesnym obiegiem starych filmów). Inspirująca rola zarówno poszczególnych artykułów, jak i całości polega przede wszystkim na uzmysłowieniu rozpiętości potencjalnych zagadnień i możliwości ujęcia różnych tematów. Antologia przygotowana przed Andrzeja Dębskiego i Martina Loiperdingera może posłużyć także jako swoisty podręcznik procedur badawczych. Przede wszystkim jednak zaprasza do odkrywania pasjonującej historii badań nad wczesnym kinem.

 

 

Magdalena Kempna-Pieniążek, Ideologie (i) przyjemności (fragment):

 

Najnowszy tom prestiżowej wrocławskiej serii „Niemcy – Media – Kultura” wpisuje się w wielowymiarowy obraz historii kina niemieckiego, który – niczym stopniowo powstająca mozaika – w ciągu ostatnich dziesięciu lat wyłaniał się z prac wielu znakomitych badaczy. (...).

Zaklinanie rzeczywistości. Filmy niemieckie i ich historie 1933–1949 to publikacja uzupełniająca dotychczasowe refleksje o oryginalny koncept metodologiczny. O podjętym przez siebie zadaniu Andrzej Gwóźdź pisze: jest i zarazem nie jest historią kina omawianego okresu. Jest nią – konstruuje, rekonstruuje bądź dekonstruuje dzieje kultury filmowej Trzeciej Rzeszy i powojennego czterolecia; nie jest – bo pozbawione rygoru właściwego dyskursom historii kina nie czyni tego z wystarczającym respektem dla tzw. procesu historycznofilmowego, nie ufając jego sile sprawczej (s. 423). Efektem tak określonej perspektywy jest książka, która – podobnie jak inna znana publikacja tego autora, Obok kanonu. Tropami kina niemieckiego – nie stanowi wykładu historycznofilmowego w ścisłym znaczeniu tego określenia. Chociaż zatem pojawiają się w niej tytuły uznawane za „żelazne punkty” opracowań związanych z kinematografią omawianego okresu – Żyd Süss (Jud Süss, 1940) Veita Harlana czy propagandowe filmy Leni Riefenstahl – to nie znajdują się one na szczególnie eksponowanej pozycji, pełniąc funkcję elementów znacznie bardziej rozbudowanych narracji. Zaklinanie rzeczywistości nie jest też zbiorem interpretacji filmów powstałych w interesującym autora okresie, choć omówienia kolejnych dzieł zajmują w nim ważne miejsce – dla czytelnika tym istotniejsze, że wiele z owych realizacji do dziś nie jest znanych polskiemu widzowi. Przyświecającą jego pracy ideę Andrzej Gwóźdź tłumaczy jako dążenie do tego, by na podstawie samych filmów głównie ujawnić obowiązujące w niemieckich kulturach filmowych omawianych lat zasady (czasami normy) regulujące sposoby porozumiewania się w społeczeństwie za pomocą filmów, określane zwykle mianem komunikacji kulturowej (s. 423). Rezultat przyjętej przez autora strategii jest znakomity: Zaklinanie rzeczywistości łączy w sobie walory interesującej, napisanej żywym językiem lektury ze skrupulatnym rekonstruowaniem pejzażu audiowizualnego (bo nie tylko filmowego) Niemiec lat 1933–1949.