O Andrzeju Falkiewiczu, jego książkach, książkach o nim

Aktualności

 

Na łamach marcowego numeru „Nowych Książek” (3/2015) ukazał się tekst Konrada Zycha Falkiewicz albo o czytelniku „przypitym”, w którym zostały skonfrontowane ze sobą dwie książki: poświęcony Andrzejowi Falkiewiczowi tom „Nie przeczytane” i Cztery szkice jego autorstwa. Co z tego wynikło, mogą się Państwo dowiedzieć, sięgając po czasopismo. Fragment artykułu przytaczamy poniżej”:


Autor osobny. Zbitka słów, powracająca w ocenach pisarstwa Andrzeja Falkiewicza,
zdominowała myślenie o twórczości tego zmarłego w 2010 roku krytyka, prozaika i filozofa. W pewnym sensie określiła też miejsce jego eseistyki na mapie współczesnego życia literackiego w Polsce, szczególnie jako komentatora bieżących dokonań prozatorskich i poetyckich. Dość powiedzieć, że w wydanym przed paroma laty obszernym zbiorze
Dyskursy krytyczne u progu XXI wieku nazwisko Falkiewicza nie pojawia się ani razu. Osobny – znaczy bowiem tyleż „odrębny”, co „osobliwy”, „pozostający na uboczu”, „oddzielony od innych”. W pewnych sytuacjach tłumaczy się to jako „źle widziany”, „niepożądany”. Względnie – traktowany na specjalnych zasadach, według innych (tu: nieakademickich) standardów.
Tak rozumiana osobność zaciążyła, jak mi się zdaje, na – skądinąd interesującym – zbiorze
„Nie przeczytane”. Studia o twórczości Andrzeja Falkiewicza, przynoszącym materiały z ogólnopolskiej sesji poświęconej życiu i dziełu autora Mitu Orestesa, a równocześnie inicjującym prace nad jego pisarską spuścizną. Mimo iż na wstępie redaktorzy zastrzegają, że zamieszczone w tomie teksty koncentrują się na pozafilozoficznej aktywności eseisty, duża ich część (wyjątkiem np. studia Tomasza Kunza i Bartosza Dąbrowskiego) w stosunkowo niewielkim stopniu skupia się na Falkiewiczu jako czytelniku, pierwszeństwo oddając bądź jego twórczości literackiej, bądź projektowanym teoriom wspólnoty.