Wydarzenia

 

 

 

  • Zobacz wszystkie | Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna »
  • Nobel 2019 dla naszego autora

    Wydarzenia

    Jeden z naszych autorów, Peter Handke, został dziś laureatem Literackiej Nagrody Nobla 2019. To świetna okazja, aby przypomnieć jego sztukę Kaspar, wydaną w znakomitym przekładzie Jacka Burasa.

     

    Oto jej fragment:

     

    1

    Za kurtyną, stanowiącą tylne ograniczenie sceny, p o w s t a j e   j a k i ś   r u c h, którego powstawanie widzowie mogą śledzić, obserwując poruszenia kurtyny. Ruch powstaje po lewej albo po prawej stronie kurtyny i przemieszcza się, coraz gwałtowniejszy i szybszy, ku jej środkowi. W miarę jak osoba za kurtyną zbliża się do jej środka, kurtyna coraz bardziej wypychana jest do wewnątrz. To, co początkowo było tylko dotknięciem, staje się teraz, kiedy się okazało, że materiał łatwo poddaje się naciskowi, próbą przedostania się na drugą stronę. Widzowie dostrzegają coraz wyraźniej, że ktoś chce się przez kurtynę dostać na scenę, ale na razie nie znalazł jeszcze szpary w kurtynie. Po kilku daremnych próbach w niewłaściwych miejscach – widzowie słyszą odgłosy uderzania w kurtynę – udaje się tej osobie znaleźć szparę, której wcale nie szukała. W ślad za widoczną najpierw ręką ukazuje się bardzo powoli reszta ciała. Druga ręka przytrzymuje kapelusz, żeby kurtyna nie strąciła go na ziemię. Postać robi niewielki ruch do przodu, tak że kurtyna stopniowo z niej opada i łączy się z powrotem za jej plecami. Kaspar stoi na scenie.

     

    2

    Widzowie mają okazję przyjrzeć się twarzy Kaspara i jego ubiorowi: Kaspar stoi przed nimi. Jego ubiór jest teatralny. Ma na głowie przykładowo szeroki, okrągły kapelusz z wstążką. Nosi jasną koszulę zapiętą pod szyją. Jego marynarka jest w jaskrawych barwach i ma wiele (na przykład siedem) metalowych guzików. Jego spodnie są szerokie. Na nogach ma toporne buty. Przy jednym bucie może mieć na przykład rozwiązane bardzo długie sznurowadło. Wygląda „pociesznie”. Kolory jego ubioru gryzą się z pozostałymi kolorami na scenie. Dopiero przy drugim albo trzecim spojrzeniu widzowie dostrzegają, że jego twarz jest maską. Jej barwa jest (więcej http://atut.ig.pl/?1491,nobel-2019-dla-naszego-autora)

  • Małgorzata Gizak promowała swoją książkę w Warszawie

    Wydarzenia

     

    15 września 2019 r. na Festynie Rodzinnym „Gabriel Święty Uśmiech” w Warszawie, zorganizowanym m.in. przez Parafię Świętego Mateusza Apostoła i Ewangelisty oraz Stowarzyszenie Razem dla Białołęki, odbyła się promocja książki Małgorzaty Gizak Poznajmy się, mam na imię Złość. Podczas festynu rodzice mieli możliwość porozmawiania z autorką na tematy dotyczące emocji, w szczególności złości. Dzieci wzięły udział w konkursie plastycznym oraz w „gazetowej wojnie”, która świetnie nadaje się do eliminowania złości. Na festynie można było zakupić książkę z dedykacją i podpisem autorki. Oto fotorelacja.

  • „Jaworowi ludzie” jednym ze zwycięzców plebiscytu

    Wydarzenia

     

    Najlepsze książki historyczne pierwszego półrocza 2019 roku wybrane! Powieść Joanny Żak-Bucholc Jaworowi ludzie. Rzecz o czasach Bolka II świdnickiego zwyciężyła w głosowaniu internautów w konkursie Historia Zebrana, w kategorii Historia Niebanalna. Tak o książce napisał jeden z jurorów Tomasz Leszkowicz:

     

    Bolko II Mały, książę świdnicki i jaworski, został przypomniany dzięki serialowi „Korona królów”. Powieść umieszczona w realiach jego księstwa przypomina o ogromnym potencjalne, jaki ma średniowieczna historia Śląska – dzielnicy rozbitej między piastowskich krewniaków, ale też intensywnie rozwiniętej gospodarczo oraz ciekawej kulturowo i politycznie. Co ważne, oprócz stworzenia interesującej fabuły, autorka przyłożyła się do merytorycznej warstwy opowieści, o czym świadczą dołączona do publikacji bibliografia i aneks. Oby jak najwięcej takich powieści historycznych na naszym rynku wydawniczym!

     

    Więcej na stronie: https://histmag.org/Historia-Zebrana-oto-najlepsze-ksiazki-historyczne-pierwszego-polrocza-2019-roku-19013

  • „Nowe Książki” o powieści przybliżającej nieodległą historię Tyrolu Południowego

    Wydarzenia

    W czerwcowym numerze „Nowych Książek” (6/2019) można przeczytać recenzję książki Berndta Schuchtera Wiatr od gór zatytułowaną Łzy utraty. Jej autor, Paweł Zajas, napisał m.in.:

     

    Sporządzony przez wrocławskiego germanistę Krzysztofa Huszczę przekład austriackiej powieści Bernda Schuchtera przypomina polskiemu czytelnikowi burzliwą historię Tyrolu Południowego, regionu, który zazwyczaj kojarzy się z idylliczną turystyczną destynacją, ulubionym miejscem narciarskich eskapad i letnich górskich wędrówek. Tym bardziej warto w tym miejscu przypomnieć najważniejsze fakty historyczne.

    Po dojściu Mussoliniego do władzy przymusowa italianizacja niemieckojęzycznej ludności regionu Trydent-Górna Adyga (wcielonego do Włoch w 1919 roku na mocy traktatu pokojowego) doprowadziła do napięć etnicznych skutkujących społecznymi podziałami i zapaścią gospodarczą. W 1939 roku Tyrolczycy stanęli przed wyborem między emigracją a pozostaniem na miejscu i wyzbyciem się tożsamości. Po zakończeniu wojny większość emigrantów powróciła, ale problem ich statusu pozostawał przyczyną długotrwałego konfliktu austriacko-włoskiego. Miejscowa ludność kwestionowała zwierzchnią władzę, uciekała się do ataków terrorystycznych na linie wysokiego napięcia, koszary czy dworce kolejowe. Dopiero z początkiem lat siedemdziesiątych zatwierdzono tak zwany „pakiet autonomiczny”, który rozwiązał w znacznym stopniu narodowościowe i polityczne problemy regionu.

    Bernd Schuchter ulokował swoją opowieść na trzech poziomach czasowych i naświetlił ją z perspektywy austriackiego nastolatka, tyrolskiego optanta oraz byłego włoskiego karabiniera. Lukas jest chłopcem, który postrzega świat z dość niezwykłą jak na jego wiek intensywnością. Chętnie pływa, ale brzydzi się brudnych przebieralni, chlorowanej wody. Zmienna temperatura sprawia, że wizyta na basenie doprowadza go do emocjonalnego rozstroju. Josefa Lahnera poznaje przez niefortunny zbieg okoliczności. Zbita podczas gry w piłkę szyba w mieszkaniu starszego mężczyzny skutkuje wymuszonymi przez matkę Lukasa spotkaniami. Akt zadośćuczynienia zmienia się w osobliwą przyjaźń. Lukas przysłuchuje się nieskładnym opowieściom Josefa, obserwuje jego okaleczone przedramię, nie zadaje zbędnych pytań. Z dwudziestu dwóch krótkich rozdziałów minipowieści wyłania się niespiesznie historia utraty ojczyzny, rodzinnych podziałów, wciąż żywych uraz. (...)

  • "Klucz życia" to książka nieoczywista

    Wydarzenia

    Na portalach subiektywnieoksiazkach.pl oraz granice.pl ukazała się właśnie recenzja książki Klucz życia Heleny Semenetz, którą napisała Wioletta Sadowska. Przedstawiamy jej fragment. Całość można przeczytać, klikając w link:

    https://www.subiektywnieoksiazkach.pl/2019/06/klucz-zycia-helena-semenetz.html

     

    Przyznam, że już dawno nie czytałam tak nieoczywistej książki, która zaskoczyła mnie zarówno wieloraką formą przekazu, jak i samą treścią. Na jej kartach odnalazłam bowiem nawiązania do pewnych teorii, których bytności w ogóle bym się nie spodziewała, podaną w przystępnej formie wiedzę historyczną oraz barwną, fabularyzowaną prozę. I któż by pomyślał, że wszystko to miało swoją genezę we śnie, jaki pewnej nocy nawiedził autorkę. (...)


    Klucz życia to książka podzielona na trzy, zupełnie różne części i aby zrozumieć całościowy zamysł autorki, należy bezwzględnie odnieść się do każdej z nich. Pierwsza to typowo fabularyzowana opowieść o dzieciństwie i dorastaniu pięknej Heleny ze Sparty. Druga to swoiste śledztwo autorki w kwestii pochodzenia Nefretete, ukazane w stylu popularnonaukowym, przemycające wiedzę historyczną i sporo nieznanych faktów z życia starożytnego Egiptu. Trzecia to najbardziej tajemnicza i nieoczywista fabularyzowana część, robiąca kolosalne wrażenie swoją wizją świata podbudowaną swoistymi wycinkami z teorii paleoastronautyki i fantastyki naukowej z mistycyzmem. Poznanie zarysu wszystkich trzech części jest ważne, aby zrozumieć, że książka ta nie jest powieścią, ani publikacją historyczną, czy też naukową. To hybryda gatunkowa, która połączyła ze sobą mające najmniej wspólnego fakty z różnego rodzaju teoriami, dlatego też wzbudziła moje tak szerokie zainteresowanie.

  • Autorka „Klucza Życia” promuje swoją powieść

    Wydarzenia

     

    Na początku czerwca 2019 r. autorka Klucza Życia, świdniczanka Helena Semenetz, w Pałacu Lubomirskich w Warszawie miała przyjemność uczestniczyć w ekscytującym spotkaniu „Polska Misja Cleopatra”. Swoją obecnością wspierała zaprzyjaźnioną polską pisarkę Ewę Kassalę, która promowała najnowszą powieść Królowa Saby. Więcej informacji tutaj: http://semenetz.com/polska-misja-cleopatra-wyjatkowe-spotkanie/

     

    Kilka dni później Helena Semenetz spotkała się z młodzieżą ze Szkoły Podstawowej nr 21 w Opolu. W pięknej scenografii z fotografiami królowej Nefretete, przygotowanej przez gospodarzy i serdecznej atmosferze opowiadała o swojej nowej książce i ogromnej pasji do starożytnego Egiptu. O spotkaniu można przeczytać tutaj: http://semenetz.com/kolejne-wspaniale-spotkanie-z-mlodzieza/

  • Eseje Wiesława Hejny entuzjastycznie przyjęte przez „Nowe Książki”

    Wydarzenia

    Lalki i głębsze poznanie bytu – tak została zatytułowana recenzja książki Wiesława Hejny Mój teatr, zamieszczona na łamach „Nowych Książek” (6/2019). Elżbieta Baniewicz napisała w niej m.in.:

     

    Wydawane obecnie książki są ładne, w porównaniu z latami słusznie minionymi – wręcz piękne. Mój teatr Wiasława Hejno zdobią zaledwie trzy wkładki z ilustracjami, ale jakie! Każdą otwiera czerwona kartka z tytułem spektaklu: Proces (Franza Kafki), Gyubal Wahazar (Stanisława Ignacego Witkiewicza), Faust (Johanna Wolfganga Goethego). Każda wkładka zawiera wyrafinowane artystycznie projekty scenografii Jadwigi Mydlarskiej-Kowal do tryptyku Fenomen władzy, przygotowanego wraz z autorem książki na Małej Scenie dla Dorosłych Teatru Lalek we Wrocławiu w latach 1985, 1987, 1989. (...)


    Mój teatr zapisany w kilkudziesięciu krótkich tekstach to summa przemyśleń artysty na temat swojej działalności i czasów, w jakich przyszło mu działać. Tom bez anegdot oddających koloryt tego niewielkiego środowiska, ale niepozbawiony spokojnych i wyważonych refleksji o zawodzie czy sztuce. Nie jest to systematyczny podręcznik lalkarstwa, uczony wykład, raczej rozmowa z kimś, kto chce słuchać podczas spotkania czy wykładu.


    Każdy, kto się tą dziedziną sztuki interesuje, znajdzie dokładne informacje na temat warsztatu lalkarza, omówienie technik pracy aktora z wieloma odmianami lalki oraz ich historycznych przemian. Hejno dzieli się przemyśleniami o swoim zawodzie w sposób bezpretensjonalny i konkretny. Nie podkreśla własnych niewątpliwych zasług, ani nie tworzy na siłę teorii.

  • Stanisław Pasternak w Radiu Wrocław Kultura

    Wydarzenia

     

    Stanisław Pasternak – autor zbioru wierszy Wracam z tym czasem rozgniecionym w zębach, pisarz lubiący eksperymenty formalne, nawiązujący do twórczości Tymoteusza Karpowicza, a także lotnik, który zbudował replikę samolotu Blériot-XI, oraz sadownik i pomysłodawca literackiej Nagrody Czterech Kolumn – będzie gościem Jacka AntczakaRadiu Wrocław Kultura. Zachęcamy do słuchania w czwartek 6 czerwca o godz. 17.00.

  • Fotorelacja z promocji „Roztrójenia jaźni”, czyli stand-upu Jana Węglowskiego

    Wydarzenia

     

    27 lutego 2019 r. (środa) o godz. 17.00. w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej we Wrocławiu odbyło się spotkanie z Janem Węglowskim, satyrykiem, radiowcem, aktorem estradowym, muzykiem i scenarzystą z okazji wydania jego zbioru tekstów satyrycznych Roztrójenie jaźni, czyli Bardzo serdecznie dziękuję Państwu. Oto dokumentacja fotograficzna tego wydarzenia.

     

  • „Gazeta Wyborcza” o staropolskim lapidarium

    Wydarzenia

    Książkę z serii Bibliotheca Curiosa zauważyła „Gazeta Wyborcza”. W „Dużym Formacie” z 29 kwietnia 2019 ukazała się informacja o publikacji „Lapidarium staropolskie”.

     

    Oto jej fragment:

     

    W moc kamieni wierzono od starożytności – Pliniusz Starszy poświęcił właściwościom substancji mineralnych aż pięć ksiąg swojej „Historii naturalnej”. Lapidarium to dziś ekspozycja kamieni, ale w średniowieczu określano tak gatunek alegorycznego traktatu o kamieniach szlachetnych. Często jednak ich autorzy rezygnowali z wątków alegorycznych, koncentrując się na pochodzeniu, wyglądzie i zastosowaniu – medycznym i magicznym. (...)


    Właśnie trzy takie staropolskie teksty – Stefana Falimirza, Hieronima Spiczyńskiego i Marcina Siennika – ze zbiorów Ossolineum wraz z komentarzem i rycinami tworzą najnowszy tom serii pod redakcją prof. Jacka Sokolskiego publikującej zapomniane dzieła, które niegdyś tworzyły kanon literatury polskiej i europejskiej.

  • Zobacz wszystkie | Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 Następna »